<?xml version="1.0"?>
<?xml-stylesheet type="text/css" href="http://pl.tauriworld.com/tauripedia/skins/common/feed.css?207"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
		<id>http://pl.tauriworld.com/tauripedia/index.php?feed=atom&amp;target=0%3A0%3A0%3AFFFF%3A83%3A110%3A233%3A114&amp;title=Specjalna%3AWk%C5%82ad</id>
		<title>Tauripedia - Wkład użytkownika [pl]</title>
		<link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://pl.tauriworld.com/tauripedia/index.php?feed=atom&amp;target=0%3A0%3A0%3AFFFF%3A83%3A110%3A233%3A114&amp;title=Specjalna%3AWk%C5%82ad"/>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://pl.tauriworld.com/tauripedia/index.php?title=Specjalna:Wk%C5%82ad/0%3A0%3A0%3AFFFF%3A83%3A110%3A233%3A114"/>
		<updated>2026-05-06T05:49:09Z</updated>
		<subtitle>Z Tauripedia</subtitle>
		<generator>MediaWiki 1.15.1</generator>

	<entry>
		<id>http://pl.tauriworld.com/tauripedia/index.php?title=Plik:Platforma.jpg</id>
		<title>Plik:Platforma.jpg</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://pl.tauriworld.com/tauripedia/index.php?title=Plik:Platforma.jpg"/>
				<updated>2012-11-01T09:50:36Z</updated>
		
		<summary type="html">&lt;p&gt;0:0:0:FFFF:83:110:233:114:&amp;#32;gycwPWBVlgj&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;W.A.M. pisze:Jak wiekszosc nueczyciali akademickich, pani dr Cato jest nieco sfrustrowana, powiedzmy to lagodnie. Was there, seen that.Moze problemy wziely sie z tego, ze wymusilismy na mlodziezy pogon za  papierkami  a nie za wiedza? Swiat pracodawcow, zarzadcow szkolnictwa wyzszego, rzady i roznego rodzaju osrodki opiniotworcze przekazaly wiadomosc, ze  21 wiek jest wiekiem wiedzy, i bez niej nie mozna egzystowac . Prawda, ale czy 40%-60% populacji jest zdolne aktywnie przejsc i satysfakcjonujaco   wg standardow lat 70-80   skonczyc uniwersytet? Obawiam sie, ze nie. W zwiazku z tym obnizanie wymagan, az do momentu postawienia nueczyciali  pod sciana     nasi absolwenci musza wykazac sie pewnym minimum . Nie da sie. Aktywne studiowanie, dyskusje, ciekawosc, wymagaja pewnego minimalnego poziomu intelektualnego. Studia   prawdziwe, a nie  dla papierka    sa wysilkiem i intelektualnym, i szkola wytrwalosci, samozaparcia, walki z oporem materii :). Gdyby 40%-60% mlodziezy mialo te cechy na poziomie oczekiwanym przez dr Cato, to wyniki testow gimnazjalnych czy matur bylyby WYSOKIE.[Male pytanko: dlaczego nasze uniwersytety medyczne, tak oblegane, nie zadaja matury na rozszerzonym poziomie nie tylko z biologii i chemii, ale takze z polskiego, jezyka obcego, fizyki, matematyki...]Mam swoja teorie spoleczna na ten temat ( upowszechnienie edukacji wyzszej ). Ze strony rzadow (i UE) jest lepiej, jak 40-60% mlodych samcow siedzi na uczelniach do czasu az ukoncza 23-25 lat. Po tym okresie ich agresja spada, a dodatkowo delikwenci maja dlugi do splacenia. Rzady unikaja rewolucji mlodziezy, ktora nie widzi siebie w spoleczenstwie, ktora byc moze nie chce sobie budowac miejsc pracy.Ale, jest cos jeszcze, co p. Cato opisala. Niezly zarobek na studentach. Po prostu studiowanie   czy organizowanie studiowania   stalo sie doskonalym biznesem dla ludzi prowadzacych uczelnie (czy korepetycje). Mamy sprzezenie   profesoroie podkreslaja koniecznosc i walory edukacji, rzadzacy im przyklaskuja, student placi.Dowod   Proces Bolonski   minimalna zawartsc programow studiow, byle te masy przepchac (i zabrac z ulic w najbardziej  goracym  okresie dojrzewania).A co do oplat. Zdaje sie, ze pojecie czesnego (tutition) egzystowalo od zarania uniwersytetow. Byly to elitarne instytucje, dostepne dla dzieci elit.Na szczescie, wprowadzono dofinansowanie z podatkow. Uwazam, ze slusznie. Byc moze model dunski dofinansowania szkolnictwa (studentow) jest OK   jakies 6-8 lat finansowania studiow, na cale zycie :), akademiki, jakies bezzwrotne stypendia. Jestem zdecydowanie przeciw  wiecznym studentom .A p. dr Cato chyba przesadza z rownaniem uniwersytetu do kolebki rewolucji. Nigdy takim miejscem nie byl, wylaczajac koniec lat 60.Natomiast to studenci sami powinni byc krytyczni, probowac wielu sciezek zycia w czasie studiow (no, tylko czesc z nich to zrobi). Mysle, ze studenci cenia profesjonalizm wykladowcy, nie obrazaja sie za sprawiedliwie ocenione prace czy projekty, cenia wymagajacego   od siebie i od nich   nauczyciela.W szkolach technicznych (moi, moi) raczej dyskutuje sie o projektach, i czasem, nieco  oblique  wychodza zagadnienia etyczne. Wiem, ze politechniki to nie miejsca na propagande polityczna i spoleczna.A konformizm   moze byc i u p. dr Cato na zajeciach. Zastanawiam sie, jak zareagowalaby, gdyby ktorys z jej studentow powiedzial jej, ze dba o dobro ludzi na ziemi, o ich zdrowie i o ich rozwoj, a nie o Gaje. Gdyby powiedzial, ze jesli uwaza, ze uniwersytet nie powinien przyjmowac Chinczykow, bo produkuja 5 ton CO2, to jest nieludzka, bo uwaza tych ludzi za przedmioty.Ladny tytul dala swojej ksiazce (doktorat?) o pracy (7 myths)    Arbeit Macht Frei . Prawdopodobnie zamierzony brytyjski humor, mysle, ze nieco obrzydliwa wersja. Pare banialuk juz tam wyczytalem   o szczesliwych Buszmenach    be my guest, one way ticket to Africa&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>0:0:0:FFFF:83:110:233:114</name></author>	</entry>

	</feed>